W lipcu złóż zamówienie na 39 zł to otrzymasz w prezencie mp3 Anety Styńskiej "Budowanie relacji w miłości" o wartości 29 zł! (60 min nagrania do słuchania!!!)

Jak rozpoznać, leczyć i żyć z depresją

Smutek, depresja, samobójstwoCzas depresji jest złym czasem, od którego chciałoby się uciec,
ale nie ma gdzie, chory jest w nim zamknięty, przegnieciony przeszłością, teraźniejszością i bez perspektyw przyszłości
. - Antoni Kępiński, psychiatra

Zosia była pogodna przez cały okres liceum. Towarzyska, chętnie spotykała się ze znajomymi. Zawsze zadbana, pięknie pachnąca, umalowana – prawdziwa kobiecość od niej biła. Była realistką, choć optymistycznie patrzyła na życie. Pochodziła z pełnej rodziny. Żyła z matką, ojcem oraz z młodszą siostrą. Po maturze podjęła decyzję o wyjeździe do dużego miasta na studia. Marzyła o kierunku lingwistycznym. Zamieszkała w akademiku ze względu na koszty.

 

Po przyjeździe nie mogła sobie poradzić wśród nowych ludzi. Nie mogła dogadać się ze współlokatorką, jak i z ludźmi ze swojego kierunku. Nowy etap w życiu zaczął ją przerażać. Nie mogła skupić się na zajęciach, czuła się wyobcowana oraz nielubiana. Z nikim nie potrafiła złapać kontaktu, chodziła samotnie swoimi ścieżkami. Po I semestrze zaczęła opuszczać zajęcia. Coraz częściej leżała całymi dniami w łóżku. Ograniczała telefony do rodziny, informując ich, że wszystko pomyślnie się układa. Nie chciała z nikim rozmawiać o swoich problemach. Nocami płakała do poduszki, a w ciągu dnia ze spuchniętymi oczami wpatrywała się w ścianę. Jej wyraz twarzy w pełni pokazywał jej wewnętrzny smutek.

 

Pewnego dnia, po kolejnej nieprzespanej nocy, połknęła 2 opakowania tabletek przeciwbólowych. Nie mogła już dłużej wytrzymać. Nie potrafiła poradzić sobie z codziennością, z nowymi zmianami jakie zaszły w jej życiu, dlatego chciała bez bólu zapaść w głęboki sen, z którego nikt by jej już nie obudził. Uratowała ją jedna ze studentek, która przyszła ją odwiedzić. Po nieudanej próbie samobójczej została skierowana do specjalisty.

 

Rok trwała w tej rozpaczy.

 

 

Smutek, depresja, samobójstwoTomasz, 48 lat, zamożny mężczyzna, właściciel dwóch świetnie prosperujących restauracji

 

Jego życie skierowane było na karierę zawodową. Wszystko toczyło się wokół jego biznesu. Potrafił całymi dniami nadzorować swojego interesu. Brakowało mu czasu na odpoczynek oraz na życie pozazawodowe. Od momentu, w którym poczuł się niepotrzebny we własnych restauracjach, kierował swoje myśli wokół życia prywatnego. Zrobił bilans, który uświadomił mu, że od kilkunastu lat nie był z nikim związany. Cały swój czas poświęcał interesom i zapomniał w tym wszystkim o sobie. Kiedy osiągnął to co zamierzał, zaczęło mu brakować kontaktów z kobietami oraz prawdziwej miłości. Widok zakochanych par sprawiał mu ból. Martwił się, że nie zdąży już ułożyć sobie życia z jakąś kobietą. Jego praca spowodowała, że jego kontakty przyjacielskie zatarły się. Nie miał prawdziwych przyjaciół, tylko znajomych, którzy mieli do niego tylko interesy.

 

Swoje „smutki” leczył w alkoholu. Przestał jeść, zaczął palić. Nie kontrolował swoich restauracji, planował nawet je sprzedać. Siedział bez ruchu przed telewizorem nawet cały dzień. Nie reagował na dzwonek telefonu. Był oderwany od tego, co się dzieje na zewnątrz. Bał się samotności i tego, że spędzi starość w czterech ścianach. Jego pracownicy próbowali się z nim skontaktować. Niestety, bez rezultatu. W końcu odwiedziny spowodowały, że przejrzeli na oczy, co się działo z właścicielem. Zobaczyli jak brudny, pijany leży na podłodze…

 

Trwał w rozpaczy kilka miesięcy.

 

Depresja to choroba, na którą cierpi coraz więcej  osób

Prognozy na przyszłe lata nie są optymistyczne. Zapowiadają, że może być to jedna z głównych chorób ludzkości. Czy jest tą choroba, która sprawia ogromny ból jak i smutek?

 

Depresja jest przewlekłym zaburzeniem,  które dotyka wszystkie środowiska czy grupy zawodowe. Status społeczny i stan majątkowy nie odgrywają tu jakiej kolwiek roli. Zachorować może pani Marysia, sprzedawczyni w sklepie z warzywami, jak i pan Wacek prezes świetnie prosperującej spółki giełdowej.

 

Według najnowszych danych, na depresję cierpi już 10% Polaków!
Z czego 75% ponownie zachoruje w ciągu kolejnych 2 lat. *

 

 

Jeśli ten problem dotyka Ciebie lub Twoich bliskich serdecznie polecam Twojej uwadze pakiety po niższej cenie oraz warsztaty z dużymi zniżkami:

 

 

Pakiety na których oszczędzasz

 

Warsztaty poprawiające samopoczucie z rabatem 20%

 

Aby uzyskać rabat w II kroku składania zamówienia wpisz ten kod

MDWzD


Depresja to choroba psychiczna rozwijająca się z powodu jakiegoś wydarzenia, bądź w sposób bezprzyczynowy. Może charakteryzować się lekkimi objawami, bądź głębokimi. Aby móc u kogoś zdiagnozować depresję, trzeba wziąć pod uwagę zarówno okres trwania objawów (kiedy zaczęły się pojawiać, ile czasu trwają) jak i ich intensywność.

 

Najczęściej występującymi objawami są:

 

  • Obniżony nastrój czyli przygnębienie, smutek, rozpacz. Taka osoba wypowiada się w sposób spowolniony. Bardzo długo przebiega przekazanie przez nią informacji.
  • Po sylwetce osoby, można powiedzieć o jej motoryce. Ruchy są ociężałe i ubogie. Pozbawiona jest energii oraz sił.
  • Mogą występować trudności z wstawaniem z łóżka lub z podjęciem jakiegokolwiek działania. Nie ma ochoty wychodzić z domu i martwi się o każdy kolejny dzień.

    Osoba depresyjna nie ma na nic ochoty. Nic jej się nie chce, dotyczy to również zaspakajania podstawowych potrzeb fizjologicznych.

    Podjęcie wysiłku fizycznego wymaga ogromnego nakładu energii, czego takiej osobie brakuje.
  • Występują również problemy pamięciowe. Osoba nie może sobie przypomnieć jakiś wydarzeń, nie potrafi skupić się na jednej czynności, gdyż ma problemy z koncentracją. Szybko rezygnuje z zadania, nie potrafi go dokończyć.
  • Mogą występować trudności ze snem. Wiążą się one zarówno
    z bezsennością jak i z nadmiernym snem. Może on być przerywany lub wydłużony nie wykluczając godzin w ciągu dnia.

 

 

W depresji mogą pojawić się objawy fizyczne.

 

  • Zaliczamy do nich bóle głowy lub mięśni, zmniejszoną lub powiększoną masę ciała oraz suchość w ustach.
  • Osoba depresyjna niechętnie podejmuje się realizacji wyznaczonych przez siebie zadań dotyczy to zarówno pracy jak i typowych zajęć domowych. Unika kontaktów z ludźmi, izoluje się od innych.
  • Nie ma ochoty wychodzić z domu, a nawet ze swojego łóżka. Martwi się o każdy kolejny dzień.
  • Czuje niepokój związany z przyszłością, z jakimś zagrożeniem. Osoba traci ochotę na rozwijanie swoich pasji. Negatywnie ocenia swój stan, nie widzi sposobu na poprawienie samopoczucia.
  • Taka osoba może chcieć popełnić samobójstwo. Tego typu kroki podejmowane są przez kogoś, kto naprawdę nie radzi sobie ze swoim życiem. Trudno mu cokolwiek zmienić, ponieważ nie ma na to siły. Wszystko widzi w czarnych barwach, nie ma nadziei na poprawę. Traktuje życie jako bezsensowne i zbyt przygnębiające. Samobójstwo traktuje jako rozwiązanie, jako koniec swojego cierpienia.

 

Ale czy jest to jedyne rozwiązanie? Czemu niektórzy wolą uciec od swojego bólu, zamiast walczyć z nim? Czyżby nie był on do pokonania?


Czy  wyleczenie z depresji jest  możliwe?

Osoba, u której występują któreś z wyżej wymienionych objawów, powinna podjąć leczenie. Przyjmuje się:

  • że jeżeli objawy trwają co najmniej 2 tygodnie i w żaden sposób nie ulegają osłabieniu, a nawet pogorszeniu, warto skorzystać
    z pomocy psychologicznej.


    Wizyta u psychologa może być pierwszym krokiem, aby wrócić do równowagi psychicznej.

    Jedną z metod pomagających jest spojrzenie na swoją sytuację w inny sposób oraz zrozumienie całego mechanizmu powstania swojego problemu. Służy właśnie temu konsultacja u psychoterapeuty, do którego obecnie trzeba mieć skierowanie.

    Poprzez rozmowę, osoba depresyjna może zacząć analizować co się z nią dzieje, jak do tego dochodzi. Może głębiej siebie zrozumieć, dzięki szczerej rozmowie z psychoterapeutą.

    Wiele ludzi obawia się wizyty u specjalisty i decyduje się na leczenie we własnym zakresie albo tkwi w swojej rozpaczy. Ale może warto skorzystać z czyjeś pomocy, skoro czujemy się bezradni? Może ktoś pomoże nam otworzyć oczy na wiele spraw?

 

  • przy głębszej depresji czyli trwającej już dość długo
    z intensywnymi objawami, potrzebna jest konsultacja u psychiatry, który za pomocą farmakoterapii i/lub psychoterapii pomaga wrócić do stanu optymalnego.
    Aby wrócić do dobrej formy, służą temu leki.

    Osoba depresyjna nie jest w stanie określić w sposób racjonalny swojego położenia. W takim wypadku mogą okazać się pomocni: rodzina czy znajomi.

    Nie chodzi tu o wymaganie leczenia, ale o bycie przy kimś cierpiącym. Ciepło i bliskość, które mogą przekazać najbliżsi mogą być uzdrawiające. Oczywiście rozmowy na temat problemu również powinny występować, ale w sposób delikatny.

    Można zaproponować wspólną wizytę u specjalisty – warto to uczynić, gdyż może być to przełomowy moment u osoby depresyjnej. Może zacznie dostrzegać, że faktycznie coś się z nią dzieje nieprzyjemnego, z czymś nie daje sobie rady, a co może w jakiś sposób naprawić.

 

Co roku 23 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją

Nie bójmy się swojej choroby, nie bójmy się o niej rozmawiać. Pomóżmy bliskim jeśli jesteśmy zaniepokojeni ich samopoczuciem, nastrojem, ogólnym funkcjonowaniem. Dbajmy o siebie i o swoich bliskich. Nie traćmy nadziei na poprawę. Dzięki własnej walce z problemem, możemy wyjść z tego zwycięsko.

 

Alkohol może także się "przyjacielem" w walce z depresją. A to już droga wyłącznie w dół!

 

Wiele osób zaczyna popijać, aby się "odmóżdżyć" i przestać odczuwać stresy związane z pracą, rodziną, studiami czy jeszcze innymi powodami. Zaczyna się niewinnie, od małych ilości, od cotygodniowych  imprez towarzyskich, na systematycznym przyzwyczajaniu swojego organizmu do stałych dawek alkoholu, aby skończyć tak, jak Tomasz...

 

  • Czy naprawdę sprawia, że nasze życie wygląda lepiej, ciekawiej?
  • Czemu ciągnie zarówno kobiety jak i mężczyzn bez względu na wiek czy wykształcenie?
  • Czy alkohol naprawdę pozwala zapomnieć o naszej codzienności?

 

Alkohol sprawia, że przez moment czujemy w sobie radość, jesteśmy szczęśliwi. Zapominamy o swoich problemach, o bólu, który nam towarzyszy w ciągu dnia. Chcemy aby nasze życie było ciekawsze, bo dzięki temu że się upijemy, przeżyjemy jakieś wydarzenie, nie do końca mając świadomość co się dokładnie nam przytrafiło. Możemy to wspominać z radością albo żałując swojego czynu. Szarą codzienność zatapiamy w szklance alkoholu.

 

I po co to wszystko? Ból głowy i mdłości są lepszym rozwiązaniem od podjęcia innych działań urozmaicających nasze życie?

 

Alkohol nie uwolni nas od problemów. One nadal będą istniały, nawet kiedy przez chwilę zaśmiejemy się z tego.

 

Jeśli potrzebujesz większą ilość informacji na temat depresji skorzystaj  z naszych bezpłatnych poradników:

 

Pozdrawiam serdecznie,
Anna Kolasińska
www.psychorada.pl

 

 

* Dane pochodzą z Gazety Wyborcej z dn.  22.02.2012.

Chcesz mieć dostęp do większej ilości artykułów? Załóż bezpłatne konto i sprawdź co jeszcze zyskasz >>

 

Komentarze z Facebooka:

Napisz co myślisz - pytania i merytoryczne komentarze zawsze mile widziane! »