Do niczego się nie nadajesz! - oto Twój wewnętrzny krytyk

Na pewno znasz jego głos. Mówi: "znowu porażka, daj sobie spokój", "jesteś gruba", "zawsze popełniasz te same błędy", "nic ci się nigdy nie udaje". Pojawia się w trudnych momentach, kiedy podejmujesz decyzję, albo gdy czegoś nie udaje się osiągnąć. Potrafi jedynie krytykować, oceniać, zniechęcać. Powstrzymuje przed działaniem, paraliżuje, wpędza w kompleksy. To Twój wewnętrzny krytyk.

 

Każdy z nas posiada wiele subosobowości. Są to jakby części psychiki, które da się wyodrębnić. Możesz je zaobserwować, kiedy przeżywasz wewnętrzny konflikt. Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: "chciałbym, ale..."? Jedna z subosobowości przekonuje "zrób to", a inna pokazuje trudności i zniechęca do działania. Wewnętrzny krytyk jest właśnie taką subosobowością. Niektóre części psychiki mogą wydawać się irytujące, szkodliwe, albo niepotrzebne. Pamiętaj, że każda z nich czemuś służy, spełnia jakąś rolę i ma tzw. "pozytywną intencję". "Starają się" zrobić dla Ciebie coś dobrego, zadbać o jakąś potrzebę.

 

Możesz mieć trudności z odczytaniem pozytywnej intencji wewnętrznego krytyka. To część psychiki, którą niełatwo polubić. Po każdej porażce oskarża: "jesteś do niczego, zawsze robisz coś nie tak", "za mało się starałeś", "wiadomo było, że się nie uda - przecież nie masz za grosz inteligencji". Kiedy pojawia się trudność zachęca do wycofania się: "to i tak nie wyjdzie, daj sobie spokój". Gdy życie stawia przed Tobą wyzwanie, szuka wymówek.

Jak często zdarzyło Ci się zamarzyć o czymś, albo wpaść na jakiś pomysł i zrezygnować z prób realizacji już na samym początku?

Wyobraź sobie, że chcesz nauczyć się jeździć na nartach. Wewnętrzny krytyk zareaguje natychmiast i poda Ci mnóstwo powodów, dla których nie warto tego robić: "jesteś w beznadziejnej kondycji, nie poradzisz sobie", "przecież nie masz pieniędzy", "a co jeśli nikt nie będzie chciał ze mną jechać", "na pewno będzie kiepska pogoda na narty w tym sezonie". W ten sposób możesz zrezygnować z próby realizacji marzenia, przytłoczony potencjalnymi trudnościami.

Wewnętrzny krytyk często pojawia się także, kiedy odniesiesz sukces. Bo przecież można było to zrobić lepiej, szybciej, dokładniej. Wyobraź sobie, że wygrałeś wygrałeś konkurs malarski. Wewnętrzny krytyk może stwierdzić, że miałeś po prostu szczęście, albo było mało kandydatów. I uznać, że malarstwo jest bez sensu i powinieneś zamiast uprawiać sztukę, zająć się czymś bardziej konstruktywnym. Cokolwiek by się działo, możesz liczyć na jego nieprzychylny komentarz.

 

Niełatwo uwierzyć, że wewnętrzny krytyk chce jak najlepiej i stara się zaspokajać Twoje potrzeby, prawda? Zwykle jego celem jest ochrona, nie narażanie się na porażkę i krytykę ze strony innych. Chce zatrzymać Cię w bezpiecznej, znanej strefie komfortu, świecie utartych ścieżek, bez ryzyka i strachu. Stara się zadbać o Ciebie, jak o małe dziecko, któremu należy wciąż chronić przed niebezpieczeństwami świata. Jeśli posłuchasz głosu wewnętrznego krytyka i nie pojedziesz w góry jeździć na nartach, to pewnie będziesz miał nieco nudniejszy urlop, ale za to zmniejszysz szansę kontuzji, oszczędzisz pieniądze i stres związany z organizacją wyjazdu. Czasem wewnętrzny krytyk motywuje do działania - aby nie narażać się na jego nieprzyjemne komentarze możesz starać się dążyć do jak najlepszego wykonywania obowiązków, w pracy dążyć do perfekcji, rozwijać się, starać.

 

Skąd bierze się wewnętrzny krytyk?

Kształtuje się we wczesnym dzieciństwie - słowa rodziców uwewnętrzniają się i zaczynają automatycznie pojawiać się w głowie. Wyobraź sobie sytuację, w której matka często karci dziewczynkę za brudzenie ubrań podczas zabaw na podwórku. Po jakimś czasie jej głos zacznie sam pojawiać się w myślach dziecka. Kiedy następnym razem ubrudzi błotem nowe buty, uwewnętrzniony głos rodzica może powiedzieć: "jesteś bardzo niedobrą dziewczynką, zawsze niechlujna, powinnaś się wstydzić". Wewnętrzny krytyk pewnie rozpozna zagrożenie wiążące się z zabawą na podwórku (ubrudzenie się i złość matki) i będzie starał się zniechęcić dziewczynkę do tej aktywności. Często jego głos stara się uchronić Cię przed krytyką innych. Jeśli sam negatywnie się ocenisz, masz szansę się poprawić i uniknąć nieprzyjemnej reakcji otoczenia. W dzieciństwie, kiedy byłeś bardzo zależny od opiekunów, wewnętrzny krytyk pozwalał zdobywać przychylność i osiągać różne cele. Było wtedy ważne, by robić to, czego oczekiwali rodzice, nauczyciele itp. Jednak w dorosłym życiu nie jest to już tak przydatne. Często wewnętrzny krytyk jest reliktem z dziecięcych lat.

 

Wewnętrzny krytyk jest ważną częścią Twojej psychiki. Jednak wiele osób pozwala mu zdobyć zbyt dużą władzę i wpływ na życie. Może i Ty bezkrytycznie słuchasz jego uwag? Czujesz się bezsilny wobec jego komentarzy, przyjmujesz je bezdyskusyjnie i pozwalasz by wciąż mieszał Cię z błotem i sabotował plany? Często wewnętrzny krytyk staje się tak wpływowy, że mówi niemal bez przerwy, automatycznie, a Ty już nawet przestajesz świadomie go słyszeć. Jest jak muzyka w tle, albo szum samochodów za oknem. Dopóki nie zwrócisz na niego uwagi, nie zdajesz sobie sprawy z jego istnienia. A on wciąż tam jest i wpływa na Ciebie.

 

Nadmierna uległość wobec głosu wewnętrznego krytyka niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji. Może hamować działania, sabotować plany, pozbawiać marzeń, energii do działania i kreatywności. Sprawia, że przestajesz wierzyć we własne możliwości, spada Ci samoocena, pogarsza się samopoczucie. Możesz wpadać w "spiralę negatywności". Wyobraź sobie, że zaczynasz pierwszy dzień pracy w nowym miejscu i popełnisz jakiś błąd. Wewnętrzny krytyk zapewne zareaguje na to i bezlitośnie oceni: "nie nadajesz się do tego zawodu", "jesteś do niczego". Następnego dnia przyjdziesz do pracy z negatywnym nastawieniem, przestraszony, skupiony na nieprzyjemnych emocjach. Taki stan psychiczny zwiększa prawdopodobieństwo kolejnej porażki czy błędu. W ten sposób powstaje "spirala negatywności", z której niełatwo się uwolnić.

 

Jak sobie radzić z wewnętrznym krytykiem?

 

1. Lepiej go poznaj.

Zastanów się czy jego głos kogoś Ci nie przypomina. Może matkę lub ojca, opiekunkę albo nauczyciela? Pomyśl, czy zdanie tych osób nadal jest dla Ciebie tak ważne. Być może w dzieciństwie podporządkowywanie się mu było korzystne. Ale czy nadal tak jest? Pamiętaj, że to już nie głos realnej osoby, ale jego wyobrażenie w Twoim umyśle.

Wyobraź go sobie jako osobę, zwierzę, a może przedmiot. Narysuj, zobacz jak wygląda.

Pomyśl, w jakich sytuacjach jest najbardziej aktywny. Kiedy jego słowa stają się najbardziej dotkliwe i najlepiej słyszalne. Co łączy te okoliczności?

 

2. Zastanów się jakie korzyści masz ze słuchania wewnętrznego krytyka. Co Ci daje, jakie potrzeby zaspokaja, przed czym chroni? Zastanów się, jak inaczej można by zadbać o te potrzeby. Pomyśl o negatywnych skutkach jego komentarzy. W czym Ci pomaga, a kiedy szkodzi? Możesz zrobić listę zysków i strat.

 

3. Podyskutuj z wewnętrznym krytykiem. Zastanów się ile prawdy jest w jego słowach. Kiedy słyszysz: "nigdy nic Ci się nie udaje", możesz odpowiedzieć, że przecież wiele razy odniosłeś sukces. Zapytaj kto tak sądzi i jakie ma na to dowody. Zwróć uwagę na słowa-klucze: zawsze, nigdy, znowu. Postaraj się racjonalnie, obiektywnie ocenić sytuację, nie poddawaj się bezwolnie słowom wewnętrznego krytyka. Najprawdopodobniej większość z nich nie jest prawdziwa.

Zastanów się w jaki sposób jego słowa mogłyby być dla Ciebie bardziej przydatne. Może uda się "wytrenować" go tak, by stosował się do zasad konstruktywnej krytyki - mówił o konkretnej sytuacji, nie oceniał Ciebie, ale Twoje działania, a także potrafił powstrzymać się od komentarzy? A czasem nawet pochwalił?

 

4. Zbuduj dystans do jego słów. Wyobraź sobie, że mówi zabawnym głosem - na przykład Kaczora Donalda. Przyspiesz albo spowolnij jego słowa. Poeksperymentuj z tonem, głośnością i wyrazem. Krytyka wyrażone głosem z kreskówki nie będzie tak przytłaczająca i łatwiej Ci będzie z nią dyskutować.

Jeżeli wyobraziłeś sobie wewnętrznego krytyka jako osobę, albo namalowałeś go, spróbuj pozmieniać coś w jego wyglądzie. Spraw by wyglądał zabawnie, sympatycznie, groteskowo. Włóż mu śmieszne ubranie, domaluj dziwaczne wąsy albo zmień kolory na bardziej radosne.

Pamiętaj, że wszystko dzieje się w Twojej wyobraźni i możesz zrobić wszystko co Ci się podoba. Taka "zabawa" czasami wydaje się niepoważna, lecz często daje dobre rezultaty.

 

5. Bądź cierpliwy. Wewnętrzny krytyk towarzyszy Ci od bardzo dawna. Trudno będzie zmienić go tak od razu. Daj sobie czas na lepsze poznanie, dyskusję i negocjacje. Z czasem na pewno uda Ci się przemienić go w bardziej pozytywną postać.

 

Pozdrawiam serdecznie
Marta Rozbicka

Chcesz mieć dostęp do większej ilości artykułów? Załóż bezpłatne konto i sprawdź co jeszcze zyskasz >>

 

Komentarze z Facebooka:

Napisz co myślisz - pytania i merytoryczne komentarze zawsze mile widziane!

Jak kupować? Wybierz produkt odpowiedni dla Ciebie Podaj nam swoje dane Dokonaj opłaty Aktywacja następuje w ciągu 24 godzin od momentu wpłaty środków