:: Weź udział w walentynkowej wojnie na buziaki - Dziewczyny kontra chłopaki >>
„Jestem z moim facetem 3,5 roku, od roku razem mieszkamy. Na początku były ambitne plany wiadomo, pomieszkamy trochę razem kolejny etap to zaręczyny. Kiedy wspominałam mój wspaniały facet wyznaczał kolejne terminy do kiedy zrobi to już na pewno. Jednak nic z tego. Jesteśmy bardzo szczęśliwi prawie w ogóle się nie kłócimy, nie wiem na co on jeszcze czeka szczególnie, że w tym roku stuknie mu trzydziestka. Pytany wykręca się i zbywa mnie żartami. Dlaczego faceci nie chcą się żenić? Czy czeka na lepszą?”
Na pytanie odpowiada psycholog, Kinga Frąckiewicz.
Gotowość do małżeństwa wynika z wielu czynników. Część z nich ma podłoże osobiste, część kulturowe.
Być może partner ma negatywne doświadczenia związane z instytucją małżeństwa wśród znajomych lub rodziny. W ostatnim czasie znacznie wzrosła liczba rozwodów. Ludzie obserwując rozpady związków swoich najbliższych zaczynają ostrożnie podchodzić do legalizacji własnych.
Warto przyjrzeć się także modelowi rodziny, który pragnąłby stworzyć parter. Jeśli w jego przekonaniu o rodzinny byt dba mężczyzna i to on jest odpowiedzialny za stabilizację finansową, wówczas zapewne bierze na siebie odpowiedzialność ustabilizowania swojej sytuacji materialnej, zaplecza zawodowego w postaci stałej pracy, tak aby w przyszłości zagwarantować małżonce i dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Zdecyduje się na małżeństwo wówczas, gdy będzie pewny, że jest w stanie utrzymać swoich najbliższych.
Należy także zwrócić uwagę na podniesienie wieku zawierania związków małżeńskich. Coraz więcej młodych ludzi w pierwszej kolejności koncentruje się na rozwoju kariery zawodowej, na dalszy plan odkładając życie osobiste. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet.
Przede wszystkim warto szczerze rozmawiać. Kobiety i mężczyźni mają bardzo różne potrzeby. Często kłótnie wynikają właśnie z niezrozumienia lub nieakceptacji potrzeb partnera.
Polecamy:
Konsultacje psychologa i seksuologa | Szkolenia | Internetowy Program Zmiany Osobistej